Jestem!
Juz od dwóch dni w domu.
Walcze z jet lagiem i popodrozowym zmęczeniem.
Walcze z jet lagiem i popodrozowym zmęczeniem.
Jeszcze kilka dni i pewnie dojde do siebie.
Tegoroczne wakacje na pewno będą niezapomniane.
Mnóstwo przygód, wrażeń, piękne widoki, bezludne wyspy,
najbardziej wyczerpujący trekking mojego życia, pyszne, tropikalne owoce,
spotkanie oko w oko z waranami, cudne buddyjskie świątynie, spanie na łajbie
i prawie codzienne pakowanie 100 litrowego plecaka juz za mna!
spotkanie oko w oko z waranami, cudne buddyjskie świątynie, spanie na łajbie
i prawie codzienne pakowanie 100 litrowego plecaka juz za mna!
Mimo, ze na koniec naszej ponad 3 tygodniowej dostaliśmy w kość fizycznie,
a podróżowanie w czasie końcówki ramadanu to nie łatwa sprawa
każdy dzień spędzony w Indonezji długo jeszcze będę wspominać,
choćby tutaj dzieląc się moimi wrażeniami i zdjęciami.
Mam nadzieje, ze Was nie zanudzę!