Gwiazdki...

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam w jednym ze sklepów internetowych, wiedziałam, ze muszę je mieć. 
Jakiez bylo moje zdziwienie, ze tak szybko się pojawiły w mojej skrzynce...
na mój mały dywanik czekam już 2 miesiące
Wiec zamówiłam szybko by doszły przed świętami, a tu niespodzianka! 
W końcu znalazłam tez czas by pomalować moje jelonki... tak wiem jeszcze wcześniej i schowane już w pudle z ozdobami, poczekają jeszcze do grudnia... 
Zaczęłam powoli przygotowywać tez nasz kalendarz adwentowy.
Kto powiedział, ze on tylko dla dzieci? 
W tym roku wpadłam na pomysł, ze z M. zrobimy sobie taki nasz wspólny,
 niespodziankowy kalendarz.
Kazdy z nas przygotuje po 12 niespodzianek dla drugiej osoby.
 Prezenty to tylko drobiazgi, może być miły wiersz, upieczenie ulubionego ciasta, wspólne wyjście to muzeum, koncert, mila kolacja...już nie mogę się doczekać grudnia!
Na pewne pokaże, gdy już będzie gotowy...






Wy już myślicie o waszych ozdobach świątecznych?
 W Paryżu wysyp choinek w sklepach, ozdób itp.itd. Mi to wcale nie przeszkadza, bo bardzo lubię przedświąteczna atmosferę, przechadzanie się po straganach, picie grzanego wina...
Juz nie mogę się doczekać grudnia!

Milego tygodnia!

2 komentarze:

  1. Z tym kalendarzem adwentowym to mieliscie ciekawy pomysl! Trzymam kciuki za udane niespodzianki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kalendarz w polowie gotowy, niespodzianek kilka juz tez:) Sama nie moge sie doczekac kiedys zawisnie na scianie...o niespodziankach niewspominajac:)

    OdpowiedzUsuń